Patronat medialny


 


Dwaj niegdyś wielcy wrogowie Władimir Kliczko (64-4, 53 KO) i David Haye (28-2, 26 KO) 10 grudnia zasiądą wspólnie przy ringu w Manchester Arenie, by obejrzeć na żywo walkę o pas IBF wagi ciężkiej pomiędzy Anthonym Joshuą (17-0, 17 KO) i Erikiem Moliną (25-3, 19 KO). 

Kliczko oglądał będzie Joshuę pod kątem walki o pasy WBA i IBF z Joshuą planowanej na wiosnę przyszłego roku, ale i Haye nie ukrywa, że z zainteresowaniem śledził będzie rozwój wypadków na szczycie królewskiej dywizji. 

- Jeśli Kliczko znokautuje Joshuę, to nasz rewanż byłbym jednym z największych rewanżów w historii - uważa "Hayemeker", który w 2011 roku przegrał z Ukraińcem na punkty. 

Brytyjczyk zastrzega, że jego spotkanie z Kliczką przebiegnie w spokojnej atmosferze. - Widywałem się już z nim [po walce] kilka razy. Między sobą już wszystko załatwiliśmy. On wygrał pojedynek, więc nie ma między nami prawdziwej "złej krwi" - ocenia David Haye.