Patronat medialny


 


Władimir Kliczko (64-4, 53 KO) nie może zaliczyć 2016 roku do udanych. Ukrainiec dwukrotnie szykował się do rewanżowej potyczki z Tysonem Furym, jednak walka dwa razy była odwoływana przez rywala. "Dr Stalowy" ostatecznie miał wrócić na ring 10 grudnia pojedynkiem, ale doznał kontuzji, która okazała się dodatkowym argumentem, by kolejny pojedynek, być może z Anthonym Joshuą, przesunąć na przyszły rok. Kliczko zapewnia jednak, że mimo 40 lat na karku nie zamierza szybko żegnać się z ringiem.

- Nie myślę o zakończeniu kariery. Nawet jak przegrałem pasy mistrzowskie, nie przyszło mi do głowy, że porzucić boks. Tak długo, jak czuję się zdrowy i mam siłę, by przygotować się do kolejnych pojedynków, chcę to robić. Liczę na jeszcze kilka dużych, spektakularnych walk - stwierdził Ukrainiec w wywiadzie dla niemieckiego "Bilda".

Władimir Kliczko po raz ostatni boksował w listopadzie ubiegłego roku, tracąc na rzecz Tysona Fury'ego pasy WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej. Dla "Dr Stalowego Młota" była to pierwsza porażka od ponad 11 lat.