Patronat medialny


 



Już za miesiąc, w Hamburgu, uznawany za najlepszego obecnie pięściarza wagi ciężkiej na świecie, Władymir Kliczko (55-3, 49 KO), spotka się w ringu z posiadaczem pasa WBA, Davidem Haye (25-1, 23 KO).

Ukrainiec, przebywający obecnie na obozie treningowym w austriackich Alpach, opowiedział w jednym z wywiadów, jak przebiegają jego przygotowania do tego starcia.

- Codziennie pracuje według określonego planu. Wstaję ok. siódmej, ósmej i odbywam pierwszy trening. Około dziesiątej udaję się wraz ze swoją ekipą na śniadanie. Później przeglądam poranną prasę, omawiam z trenerem szczegóły taktyczne, odpoczywam, analizuję walki Haye'a, a wieczorem nadchodzi czas na kolejny trening. Następnie kolacja i tak przez cały tydzień, oprócz niedzieli, kiedy mam dzień wolny - opowiedział obecny mistrz świata federacji WBO i IBF.

Młodszy z braci Kliczko, podkreślił także, iż nie sądzi, by Haye zdecydował się w ostatniej chwili wycofać z tego długo wyczekiwanego starcia.

- Co prawda nie ma żadnych gwarancji, ale gdyby Brytyjczyk znów nie wyszedł do ringu, fani nie przebaczyliby mu tego. Sam wpędził się w narożnik, swoją gadaniną. W tym momencie nie ma już odwrotu, musi ze mną walczyć - powiedział Władymir Kliczko.