Patronat medialny


 

Mimo zarządzenia federacji IBF nakazującego Oleksandrowi Usykowi (20-0, 13 KO) obowiązkową obronę pasa wagi ciężkiej z Filipem Hrgovicem (15-0, 12 KO) czempion WBC Tyson Fury nadal wierzy, że w marcu mogłoby dojść do jego unifikacyjnej konfrontacji z Ukraińcem. 

- Jeśli dałoby się to zrobić i Usyk chciałby tego pojedynku, to mógłby być moim kolejnym rywalem, zakładając, że ja teraz wygram [3 grudnia z Chisorą] i wszystko pójdzie dobrze. Nie lubię dzielić skóry na niedźwiedziu i planować z pominięciem najbliższego przeciwnika - powiedział BT Sport "Król Cyganów".

- Jeżeli walka z Usykiem dojdzie do skutku, to najpewniej odbędzie się ona w Arabii Saudyjskiej. Przejadę się po nim, a potem wracam do Wielkiej Brytanii - dodał Fury. 

Warto zaznaczyć, że Oleksandr Usyk, decydując się na konfrontację z Furym w marcu, niemal na pewno straciłby "przy zielonym stoliku" pas International Boxing Federation i wówczas biłby się z Wyspiarzem tylko o trzy tytuły a nie bezdyskusyjne mistrzostwo świata, jak pierwotnie zakładano.