onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Trwają negocjacje w sprawie organizacji walki unifikacyjnej o cztery pasy wagi ciężkiej pomiędzy czempionem WBC Tysonem Furym (30-0-1, 21 KO) i mistrzem WBA, WBO i IBF Anthonym Joshuą (23-1, 21 KO) - poinformował Mark Kriegel z ESPN. Do walki miałoby dojść w Arabii Saudyjskiej lub w innej lokalizacji na Półwyspie Arabskim.

Rozmowy w tej sprawie z lokalnymi promotorami prowadzi aktualnie reprezentująca "Króla Cyganów" firma MTK, przy czym wiadomo, że oferta finansowa, która mogłaby posunąć projekt pojedynku do przodu musiałaby na tyle duża, by zaspokoić także Deontaya Wildera (42-1-1, 41 KO) i skusić go do czasowej rezygnacji z zakontraktowanego rewanżu z Furym.

Póki co prawnik "Bronze Bombera" Shelly Finkel mówi: "z tego, co wiem, to Wilder w swojej następnej walce ma zmierzyć się z Furym.", co jednak wcale nie wyklucza tego, że Brytyjczyk mógłby w międzyczasie zaboskować jeszcze z kimś innym, zwłaszcza że olbrzym z Alabamy aktualnie wraca do zdrowia po operacji bicepsa.

Ostrożnie kwestię unifikacji komentują na razie promotorzy mistrzów Bob Arum i Eddie Hearn, zwłaszcza, że teoretycznie w planach jest jeszcze walka Joshuy z Kubratem Pulewem (promowanym przez Aruma).

A co na to wszystko Tyson Fury? "Jeśli kasa się będzie zgadzać, to mogę boksować nawet w Timbuktu. Mam walizkę, mogę podróżować."