onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Paul Malignaggi nie daje szans Deontayowi Wilderowi (42-1-1, 41 KO) w trzeciej walce o pas WBC wagi ciężkiej z Tysonem Furym (30-0-1, 21 KO). "Bronze Bomber" i "Król Cyganów" ostatnio mierzyli się ze sobą w lutym i wówczas Brytyjczyk zdeklasował i zastopował w siódmej rundzie rywala z USA. W opinii "Magic Mana" jego rodak raczej nie zrewanżuje się już swojemu pogromcy. 

- Wilder to bardzo dobry pięściarz, jeden z najlepszych na świecie, ale nie sądzę, by mógł kiedykolwiek wygrać z Furym - ocenił Malignaggi w rozmowie z boxingscen.com. - Fury po prostu ma na niego sposób, na pozostałych też. 

- Wątpię, by ktokolwiek był teraz w stanie pokonać Fury'ego. Jedyną osobą, która może to zrobić, jest sam Tyson Fury, jeśli znów straci głowę, odpuści treningi i pójdzie w cug. Ale on już dojrzał i raczej to się nie powtórzy - dodał były czempion i ekspert bokserski Showtime.