onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Tyson Fury (27-0-1 ,19 KO) wyznał w rozmowie z BT Sport, że chodzi mu po głowie myśl, by przed rewanżem z czempionem WBC wagi ciężkiej Deontayem Wilderem (40-0-1, 39 KO) stoczyć jeszcze jeden pojedynek w Wielkiej Brytanii.

- Liczą na walkę z Wilderem, w Ameryce, Anglii, nie interesuje mnie, gdzie ona będzie, może być w Australii i na Antarktydzie, to dla mnie nie problem, gdzie do niej dojdzie, ale chciałbym też walki u siebie w kwietniu, może w Manchesterze lub gdzie indziej w Wielkiej Brytanii. A potem chcę zmierzyć się z Wilderem. Jeśli się nie uda z tą walką powrotną u siebie to będzie Wilder. Ale jeśli nie wyjdzie z Wilderem, to będzie ten pojedynek przed własną publicznością - stwierdził "Król Cygnów".

- Tak czy siak chciałbym zaboksować w kwietniu, muszę być aktywny, bo dobre się teraz bawię. Mam 30 lat i myślę, że zostało mi w boksie jeszcze z 10, bo jak teraz patrzę na siebie, to wydaje mi się, że robię porządną robotę - dodał Fury.

Pierwsza walka Tysona Fury'ego z Deontayem Wilderem, do której doszło w grudniu, zakończyła się remisem. Aktualnie prowadzone są rozmowy na temat starcia rewanżowego.