onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Frank Warren wychwala Tysona Fury'ego (27-0-1, 19 KO) za postawę w sobotniej walce z mistrzem świata WBC wagi ciężkiej Deontayem Wilderem (40-0-1, 39 KO). Promotor Brytyjczyka uważa, że remis punktowy był krzywdzący dla jego podopiecznego.

- To rozczarowujące dla Tysona, że po tym heroicznym boju nie może pokazać pasa - ocenia Warren. - Spotkała go wielka niesprawiedliwość, którą zniósł jednak z klasą i godnością. To, jak sobie z tym poradził, mówi wszystko o tym człowieku.

- Tyson był po prostu znakomity i wygrał tę walkę. Oglądałem ją jeszcze raz w poniedziałek i sądzę, że wygrał ją co najmniej czterema rundami - twierdzi opiekun olbrzyma z Manchesteru i dodaje: - To Tyson Fury jest teraz liderem, to on jest numerem 1 w wadze ciężkiej na świecie. Oczywiście wolałby mieć ten pas, ale on ma coś, czego nie mają inni. Jest linearnym mistrzem i odzyskał pozycję najlepszego w swojej wadze.