onet.pl sport



Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 


9 lipca, najprawdopodobniej w Manchesterze, dojdzie do rewanżowego pojedynku o mistrzostwo świata wagi ciężkiej pomiędzy Tysonem Furym (25-0, 18 KO) i Władimirem Kliczką (64-4, 53 KO). Negocjacje na temat walki były trudne i trwały wiele tygodni, jednak jak zapewnia trener brytyjskiego czempiona Peter Fury, powody zwłoki były stricte biznesowe.

- Nie było żadnym problemem skłonienie Kliczki do boksowania poza Niemcami, kłopot był z dopasowaniem hali i nadawców telewizyjnych. Jedyną wolną datą okazał się 9 lipca - wyjaśnia opiekun olbrzyma z Wilmslow.

- To była zupełnie inna sytuacji niż z Davidem Hayem, który po prostu nie chciał boksować. Kliczko to jednak nie ten typ. Nie można tych dwóch facetów porównywać - dodał Fury Senior, nawiązując do sytuacji z przeszłości, gdy Haye dwukrotnie wycofywał się z pojedynku, blokując rozwój kariery niepokonanego rodaka.

Stawką drugiej walki Tysona Fury'ego z Władimirem Kliczką będą mistrzowskie pasy federacji WBA i WBO. Pierwsze starcie pięściarzy zakończyło się punktowym zwycięstwem Wyspiarza.