Patronat medialny


 


Tyson Fury (24-0, 18 KO) kontynuuje przygotowania do walki z królem wagi ciężkiej Władimirem Kliczką (64-3, 53 KO), a w wolnych chwilach dzieli się z kibicami swoimi przemyśleniami za pośrednictwem Twittera. Wczoraj "na tapecie" znalazły się takie tematy jak odżywianie, trening i bokserskie plany Brytyjczyka...

- Jeśli istnieje człowiek, który bardziej nienawidzi trenować niż ja, chciałbym go poznać! Nie ciepię każdej sekundy na obozie, dni wydają się tu 10 razy dłuższe - wyznał Fury, który podobno w błyskawicznym tempie traci zbędne kilogramy. 

- Jestem szybki jak błyskawica, powinienem pokonać starzejącego się Władimira, jednak nie zamierzam prowadzić się potem jak mistrz, za bardzo lubię alkohol i śmieciowe jedzenie - dodał w przypływie szczerości dwumetrowiec z Wilmslow. - Jeśli nie pobiję Władimira, który boksersko jest już stary, zakończę karierę, bo będzie to znaczyło, że nie jestem tak dobry, jak sądziłem.

- Mam tylko nadzieję, że ta cip** Kliczko nie wycofa się z walki, jak zrobił to dwa razy z Chisorą. Nie wykluczam, że tak postąpi - napisał kilka chwil później brytyjski challenger. 

Fury wtorkową wymianę myśli ze swoimi kibicami zakończył serią zdjęć słodyczy, niezdrowego jedzenia i piwa opatrzonych podpisami: "Tak się odżywiam poza obozem treningowym. Mistrzem jest nie ten, kto potrafi się poświęcić tylko na czas obozu, ale także poza nim".