Patronat medialny


 



Shannon Briggs jest kolejnym byłym mistrzem wagi ciężkiej po Evanderze Holyfieldzie, który ma ochotę zmierzyć się z planującym toczyć pokazowe walki Mikem Tysonem. "The Cannon" twierdzi nawet, że pozyskał wsparcie inwestorów zainteresowanych organizacją jego pojedynku z "Żelaznym".

- Powiem tak: pieniądze są! - oświadczył 48-letni Amerykanin w rozmowie z SiriusXM’s.- Kasa już prawie jest i tak to zostawię. Nie mogę powiedzieć więcej. Nie mogę powiedzieć nic, co obraziłoby mistrza, bo ma być to walka pokazowa na cele charytatywne - chciałbym żeby ludzie to dobrze zrozumieli. 

- To ma być pokazówka, dla zabawy, trochę się poruszamy, no ale to jest Mike Tyson i coś mu się może nagle odmienić, gdy zabrzmi gong. On ma naturalnie silny cios i może mi nawet połamać żebra. Muszę być na to gotowy - zastrzegł Briggs, dodając: - Mike Tyson jest szalony, coś mu się przestawi i będzie chciał mnie pożreć. I potem wszyscy będą mówili, że jest gotowy na Wildera.