onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Rośnie napięcie pomiędzy mistrzem świata WBC wagi ciężkiej Deontayem Wilderem (42-0-1, 41 KO) i obowiązkowym pretendentem do tytułu Dillianem Whytem (27-1, 18 KO). Brytyjczyk, "odbijając piłeczkę" w medialnej wymianie zdań, postanowił podzielić się w rozmowie ze Sky Sport swoimi wspomnieniami z obozu treningowego Władimira Kliczki z 2012 roku, podczas którego miał być rzekomo świadkiem nokautu Ukraińca na "Bronze Bomberze".

- Widziałem Wildera znokautowanego, Władimir go znokautował! - oświadczył "The Body Snatcher". - On wie, co się wydarzyło. Nacierał na Włada, szedł ostro do przodu. Wład się wycofał, zmienił pracę nóg, unikał uderzeń, bił lewy prosty na korpus, lewy sierp, Wilder podniósł ręce i było po nim.

- To nie był nokdaun, on został ciężko znokautowany! Trząsł się potem porządnie. No i pewnie dlatego nigdy nie chciał walczyć z Władem. Wład chciał się z nim zmierzyć, ale Wilder nigdy tego nie chciał - dodał Whyte.

Deontay Wilder kolejną walkę stoczy 22 lutego, po raz drugi krzyżując rękawice z Tysonem Furym (29-0-1, 20 KO). Mistrz WBC zgodnie z ostatnim stanowiskiem federacji musi zaboksować z Dillianem Whytem nie później niż w lutym 2021 roku.