onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Luis Ortiz (31-1, 26 KO) jest dobrej myśli przed sobotnim rewanżem z mistrzem świata WBC wagi ciężkiej Deontayem Wilderem (40-0-1, 40 KO). Kubańczyk w pierwszej walce był bliski posłania "Bronze Bombera" na deski, jednak ostatecznie sam przegrał przed czasem.

- Wiem, jak pokonać Wildera - deklaruje "King Kong". - Byłem kilka ciosów od tego, by go skończyć, więc jestem teraz pewny siebie. Z drugiej strony to jednak frustrujące, bo wiem, czego nie zrobiłem przed pierwszą walką, co pozwoliłoby mi go potem wykończyć.

- Teraz będę chciał pokazać, że jestem od niego lepszy i to pragnienie jest kluczowe w moim mentalnym nastawieniu. On jest najlepszym ciężkim na świecie, a ja go zamroczyłem. Wiem, jak zrobić mu krzywdę i zrobię to jeszcze raz! - odgraża się Ortiz, który jednak zdaniem bukmacherów nie ma zbyt dużych szans na wygraną.