onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Shelly Finkel, menadżer mistrza świata WBC wagi ciężkiej Deontaya Wildera (40-0-1, 39 KO) na razie nie chce zdradzać, jaka będzie ostateczna decyzja "Bronze Bombera" w sprawie oferty, którą przedstawił mu na wtorkowym spotkaniu szef platformy DAZN John Skipper. Nieoficjalnie mówi się, że amerykański czempion póki co z propozycji nowego kontraktu nie skorzysta, ale oficjalne stanowisko ma ogłosić we wtorek.

- Na pewno mamy o czym myśleć - stwierdził Finkel cytowany przez boxingscene.com. - Dostaliśmy ofertę umowy i przedyskutujemy ją w naszym zespole. Podejmiemy najlepszą możliwą decyzję. 

Menadżer "Bronze Bombera" odmówił odpowiedzi na pytanie dotyczące szczegółów ewentualnego kontaktu Wildera z DAZN, który wg Mike'a Coppingera z "The Ring" miał opiewać na kwotę około 100 milionów dolarów za trzy walki. 

- To jest coś w tych granicach. Ale w przypadku Wildera pieniądze nigdy nie były decydującym czynnikiem. Musimy jeszcze rozważyć kilka innych spraw - powiedział Finkel.

Deontay Wilder prawdopodobnie na ring powróci w maju lub czerwcu pojedynkiem z obowiązkowym challengerem WBC Dominikiem Breazealem (20-1, 18 KO) i wiele wskazuje na to, że pojedynek pokaże telewizja Showtime, ewentualnie FOX.