onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Po tym jak o pozyskanie Deontaya Wildera (40-0-1, 39 KO) zaczęły zabiegać ESPN i DAZN, pojawiła się informacja, że telewizja Showtime chciałaby sowicie wynagrodzić czempiona WBC wagi ciężkiej za planowaną na 18 maja walkę z Dominikiem Breazealem (20-1, 18 KO), posiłkując się wpływami ze sprzedaży transmisji na pojedynek w systemie PPV. Wilder twierdzi jednak, że "The Trouble" nie jest rywalem, za oglądanie starcia z którym kibice powinni dodatkowo płacić.

- Dla mnie PPV powinno się zostawić na te wyjątkowe i magiczne momenty, na walki, które ludzie naprawdę chcą zobaczyć - mówi "Bronze Bomber". - Breazeale nie pasuje to tego schematu. Nikt go nie zna. On próbuje odgrywać rolę twardziela, ale jego głos nawet nie jest odpowiednio niski. Brakuje mu stylu. 

- Z Breazealem zdecydowanie wolałbym zaboksować [na ogólnodostępnym] kanale Fox. Zbierzmy wielką publikę. Z przyjemnością z nim się zmierzę na Fox - dodaje Deontay Wilder, którego dalsze losy powinny wyjaśnić się już w najbliższych dniach.