onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Mistrz świata WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (40-0-1, 39 KO) wyznał, że jest bardzo rozczarowany postawą Tysona Fury'ego, który wycofał się z rozmów o planowanym na maj rewanżowym pojedynku pięściarzy. Amerykanin nie zamierza w najbliższym czasie starać się o drugą walkę z Anglikiem i jesienią będzie chciał doprowadzić do konfrontacji z Anthonym Joshuą (22-0, 21 KO).

- Fury zachował się okropnie, sądziłem, że mamy do siebie wzajemny szacunek, jak dwaj mistrzowie świata wagi ciężkiej. On jednak zupełnie zmienił swoje myślenie i zachowanie, ja tego nie akceptuję i nie zależy mi już na drugiej walce z nim - mówi Wilder.

- Wracam na ring w maju. Moim rywalem będzie prawdopodobnie Dominic Breazeale, bo tak zadecydowała federacja WBC. Muszę z nim walczyć, jeśli nie chcę stracić pasa. Usunę go z drogi, a potem zaboksuję z Anthonym Joshuą. Schowam dumę do kosza i zgodzę się na ich warunki, bo chcę tej walki dla siebie i dla kibiców - przekonuje "Bronze Bomber".

Najbliższy pojedynek Deontaya Wildera ma odbyć się 18 maja na gali w Nowym Jorku. W mediach, poza nazwiskiem Dominika Breazeale'a, wśród kandydatów do walki z Amerykaninem wymienia się także Dilliana Whyte'a oraz Adama Kownackiego.