onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Mistrz świata WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (40-0-1, 39 KO) twierdzi, że do sobotniej obrony pasa z Tysonem Furym (27-0-1, 19 KO) nie mógł przygotowywać się na pełnych obrotach, bo leczył kontuzję ręki. Walka niepokonanych olbrzymów zakończyła się punktowym remisem. 

- Dwanaście tygodni przed rozpoczęciem obozu złamałem prawą rękę - mówi "Bronze Bomber". - Podczas sparingów ledwo jej używałem, możecie zapytać moich springpartnerów. 

- To mógł być jeden z powodów mojej słabszej postawy. Miałem dobrych sparingpartnerów, ale przez cały obóz głównie biłem lewe proste - przekonuje Wilder i dodaje: - Nie chciałbym szukać wymówek, to była świetna walka, ale zobaczyliście najlepszego Fury'ego i tylko jakąś połowę mnie. Mimo to sobie poradziłem. Wyobraźcie sobie mnie w pełni formy!