onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Deonatay Wilder (40-0, 39 KO) po raz kolejny udowodnił, że mówi dużo szybciej niż myśli. Niedawno czempion WBC wagi ciężkiej oznajmił, że chce mieć w swoim rekordzie "zwłoki", a teraz w rozmowie z Fighthype.com wygłosił przykry komentarz pod adresem Dominica Breazeale'a (19-1, 17 KO) i jego syna.

Breazeale, mający aktualnie status obowiązkowego challengera WBC, od kilkunastu miesięcy pozostaje w ostrym sporze osobistym z "Bronze Bomberem". W lutym zeszłego roku między pięściarzami doszło nawet do przepychanki po jednej z gal.

- Dominic Breazeale swoimi wypowiedziami chce mnie wkręcić w walkę, ale to nie działa. Ja już się nastawiłem na pojedynek z nim. Kiedy do niego dojdzie, chcę, żeby przyprowadził ze sobą swojego syna, aby ten spojrzał w oczy facetowi, który zrobi z jego ojca kalekę! - wypalił mistrz World Boxing Council.

- Jesteś nikim. Masz pas WBC i tyle. Poza tym dwie żony, trzy dziewczyny, trójka dzieci, o których wiesz, twoje życie jest zje*** i wyskakujesz do mnie z taką gadką. Bądź mężczyzną, stań do walki. Wyślij kontrakt i w ringu stracisz wszystko, co masz. Moja zemsta nadchodzi - skomentował słowa Wildera Breazeale.