onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Choć Bryant Jennings (19-0, 10 KO) poza wygranymi z Mikem Perezem i Arturem Szpilką nie może pochwalić się na razie wielkimi sportowym i sukcesami, bez wątpienia zdecydowanie wyróżnia się na tle ostatnich rywali króla wagi ciężkiej Władimira Kliczki (63-3, 53 KO). Niepokonany Amerykanin imponuje charyzmą i jest chyba pierwszym przeciwnikiem "Dr Stalowego Młota" od czasów Davida Haye'a, który jest tak bardzo pewny siebie przed konfrontacją z "Dr Stalowym Młotem".

Jennings doskonale czuł się podczas wczorajszej konferencji prasowej i nie dał zbić się z tropu nawet, gdy Kliczko swoim zwyczajem sam zaczął zadawać mu pytania, próbując symbolicznie przejąć rolę "pana sytuacji". 

- 25 kwietnia będzie historycznym dniem, dla mnie, dla Filadelfii, dla moich fanów, mojego zespołu. Może nie jestem zawsze idealny, popełniam błędy, ale w sobotę będę perfekcyjny - mówił challenger, zapowiadając swoje zwycięstwo. Później zwrócił się bezpośrednio do Kliczki. 

- Czułem twój czar, gdy spotkaliśmy się po raz pierwszy, wyczułem twoje manipulacje, przypominasz mi mnie samego. Szanuję cię jako człowieka, szanuję cię jako pięściarza, ale 25 kwietnia będzie ku**a walka! - wypalił Jennings, patrząc mistrzowi prosto w oczy.

Dla Bryanta Jenningsa sobotni pojedynek będzie pierwszą mistrzowską próbą w karierze. Władimir Kliczko, który pas czempiona odzyskał w 2006 roku, ma na koncie aż 17 kolejnych obron tytułu. Bezpośrednią transmisję z walki Kliczko - Jennings przeprowadzi w nocy z soboty na niedzielę Polsat Sport.

http://www.youtube.com/watch?v=PqBWp58Nn6Y