Patronat medialny


 


Choć kluczowe sprawy dotyczące walki Anthony'ego Joshuy (28-1, 24 KO) z Tysonem Furym (30-0-1, 21 KO) zostały już uzgodnione, do ustalenia pozostało jeszcze kilka kwestii, jak np. to, nazwisko którego z czempionów wagi ciężkiej będzie wymieniane pierwsze na materiałach anonsujący pojedynek. Promujący AJ-a Eddie Hearn twierdzi, że dogranie tych detali wcale nie musi być proste.

- Nie mogę się doczekać tych dyskusji - czyje nazwisko najpierw, kto pierwszy wyjdzie do ringu, czyja szatnia będzie bliżej, kto pierwszy na ważeniu - wylicza potencjalne punkty konfliktu Hearn. - Ale żarty na bok - tego wszystkiego nie da się załatwić jednym telefonem. Będziemy odhaczać to punkt po punkcie przez następny tydzień albo jakoś tak. 

- To wszystko należy zapisać na papierze i dojść do porozumienia w przyjaznej atmosferze. Dla mnie globalnie AJ jest większym nazwiskiem, ale nie chcemy, by walka się posypała z powody takich szczegółów. Trzeba to przegadać. Zawsze idzie to żmudnie przy pojedynkach unifikacyjnych - dodaje szef Matchroom Boxing.

Do starcia Anthony'ego Joshuy z Tysonem Furym dojść ma w czerwcu. Joshua wniesie do ringu pasy WBA, WBO i IBF, zaś Fury trofeum federacji WBC.