onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Po czerwcowej porażce Anthony'ego Joshuy (22-1 21 KO) z Andym Ruizem Jr (33-1, 22 KO) pod adresem Brytyjczyka pojawiły się zarzuty o brak serca do walki. Część kibiców AJ-a uznała, że Wyspiarz chciał, by sędzia ringowy przerwał pojedynek. Ruiz wydaje się - przynajmniej w części - podzielać tę opinię, choć wypowiada się w sposób dyplomatyczny.

- Czy Joshua poddał się w Nowym Jorku? Cóż, powiedzmy, że nie chciał już dalej walczyć - ocenia czempion WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej. - Gdy teraz ponownie stanęliśmy twarzą w twarz, zauważyłem, że był bardziej skoncentrowany. Czy w jego głowie pojawiły się wątpliwości? Jeszcze tego nie wiem. Każdy z nas jakieś ma, ale ja nie boję się nikogo.

- Szanuję Anthony'ego jako pięściarza, jako człowieka, szanuję jego osiągnięcia. Problem jest jednak taki, że jego styl jest idealnie skrojony dla mnie. On nie potrafi ruszać się na tyle dobrze, by uciec od moich kombinacji - przekonuje Ruiz, który po raz drugi spotka się w ringu z Joshuą 7 grudnia.