onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Promotor Bob Arum twierdzi, że czempion WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej mimo imponującej kolekcji trofeów mistrzowskich, tocząc walki wyłącznie w Wielkiej Brytanii, dużo traci finansowo i marketingowo. 

- Jeśli zapytać w USA, kto jest teraz ciężkim numerem 1, to myślę że wielu ludzi odpowie, że Tyson Fury - powiedział szef grupy Top Rank w rozmowie z BBC Radio 5.

- Joshua desperacko powinien teraz szukać pojedynku w Stanach. I nie mówię tego dlatego, że jestem Amerykaninem. Mówię to, bo ekonomicznie rynek amerykański wciąż jest najważniejszy. PPV w Stanach Zjednoczonych to potencjał 200 milionów, 150 milionów domów - dodał Arum. 

Nie jest wykluczone, że Joshua faktycznie niebawem zadebiutuje za Oceanem, starciem z Jarrellem Millerem (23-0-1, 20 KO), choć nadal opcją numer jeden dla AJ-a pozostaje konfrontacja z Dillianem Whytem (25-1, 18 KO) 13 kwietnia na Wembley.