onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Eddie Hearn przekonuje, że jeśli mistrz świata WBC wagi ciężkiej Deontay Wilder (40-0-1, 39 KO) zamiast rewanżu z Tysonem Furym (27-0-1, 19 KO) wybierze unifikacyjne starcie z czempionem WBA, WBO i IBF Anthonym Joshuą (22-0, 21 KO), kibice obejrzą mrożące krew w żyłach widowisko.

- To będzie najbrutalniejsza walka w historii. Dwóch wielkich i szybkich ciężkich, którzy lubią wymiany ciosów, obaj biją bardzo mocno, obaj są nieustraszeni. To byłby brutalny pojedynek, ale może Wilder nie chce takiego, może znów woli łaskotki z Furym - prowokuje "Bronze Bombera" promotor Brytyjczyka. 

- Walka Fury - Wilder była dramatyczna, ale nie była brutalna. Jeśli mówimy o brutalnych walkach... Fury zdaje się mówił, że gdy padł na deski, był nieprzytomny i obudził się po czterech sekundach. Jeśli Joshua spotka się z Wilderem, to ktoś będzie nieprzytomny przez cztery minuty, a nie cztery sekundy! - zapewnia Eddie Hearn.

Anthony Joshua na ring powrócić ma 13 kwietnia występem na stadionie Wembley. Teoretycznie nazwisko rywala AJ-a powinno zostać podane do końca tego roku.