Patronat medialny


 


21 listopada w Londynie w rewanżowej walce pas WBC Interim wagi ciężkiej po raz drugi skrzyżują rękawice Aleksander Powietkin (36-2-1, 25 KO) i Dillian Whyte (27-2, 18 KO). Pierwszy pojedynek zakończył się zwycięstwem Rosjanina, który tym samym pozbawił Whyte'a statusu obowiązkowego challengera World Boxing Council. Eddie Hearn stoi a stanowisku, że jeśli "The Body Snatcher" zrewanżuje się swojemu pogromcy, to odzyska utraconą kilka tygodni temu pozycję.

- Powietkin jest teraz obligatoryjnym pretendentem dla Fury'ego i będzie nim także zwycięzca tego rewanżu. To tylko kwestia tego, kiedy dostanie walkę o pas. Whyte już miał ustaloną datę [pierwsza połowa 2021 roku - red.] i jeśli teraz wygra z Powietkinem, będziemy naciskać, by została ona przywrócona. Zobaczymy, czy nam się to uda - powiedział szef Matchroom Boxing Sky Sports. 

Jeśli wierzyć ostatnim deklaracjom szef WBC Mauricio Sulaimana, plan Hearna ma jednak małe szanse na pełne powodzenie. Sulaiman tuż po pierwszym pojedynku Whyte'a z Poiwetkinem oświadczył bowiem, iż czempion wagi ciężkiej będzie miał na kolejną obowiązkową obronę rok, licząc od dnia mistrzowskiej walki Tyson Fury - Deontay Wilder.