Patronat medialny


 


Eddie Hearn zdradził, że Dillian Whyte (28-2, 19 KO) w kolejnym zawodowym występie prawdopodobnie zmierzy się z mistrzem świata wagi ciężkiej Tysonem Furym (31-0-1, 23 KO). Federacja World Boxing Council wyznaczyła obu pięściarzy do bezpośredniej walki, pod warunkiem, że Fury w ciągu najbliższych dwóch tygodni nie osiągnie porozumienia w sprawie pojedynku z Oleksandrem Usykiem.

To oznacza, że szef Matchroom Boxing nie będzie próbował znaleźć nowego terminu dla pojedynku Whyte'a z Otto Wallinem. Obóz Szweda już zapowiedział, że złoży w tej sprawie pismo protestacyjne do WBC.

- Wallin zajmuje dwudzieste miejsce w rankingu, nie ma prawa niczego się domagać. Dillian doznał kontuzji barku. Początkowo mówił, że to nic wielkiego, chciał odpocząć kilka dni od sparingów i walczyć dalej. Później okazało się, że nie jest w stanie walczyć z tym urazem - powiedział Hearn.

- Wydaje mi się, że teraz Dillian będzie walczył z Tysonem Furym. WBC nakazało rozpocząć rozmowy w sprawie tej walki, więc będziemy musieli zastosować się do tego - dodał brytyjski promotor.