Patronat medialny


 


 

Zhilei Zhang (22-0-1, 17 KO) trafił do szpitala i spędzi tam kilka dni po sobotniej walce z Jerrym Forrestem (26-4-1, 20 KO). Boksujący w kategorii ciężkiej Chińczyk wykazywał po pojedynku z Amerykaninem niepokojące symptomy, a jego zachowanie w szatni wzbudziło niepokój sztabu trenerskiego.

Pierwsze badania wykazały, że nie doszło do nagłych zmian w mózgu, jednak pięściarz zostanie jeszcze na obserwacji. Zhang był dużym faworytem walki z Forrestem, jednak pojedynek pomimo początkowej przewagi pięściarza z Azji, zakończył się remisem na kartach punktowych.

Dla Chińczyka był to pierwszy zawodowy występ, który nie zakończył się jego wygraną. Zhang współpracuje z Matchroom Boxing i był to jego drugi pojedynek na przestrzeni trzech miesięcy.