Patronat medialny


 


Fres Oquendo (37-8, 24 KO) złożył w sądzie rejonowym w stanie Illinois pismo, w którym domaga się zablokowania zaplanowanej na piątek walki o "zwykły" pas WBA wagi ciężkiej pomiędzy Trevorem Bryanem (20-0, 14 KO) i Manuelem Charrem (31-4, 17 KO). 47-letni Portorykańczyk dodatkowo oczekuje finansowej rekompensaty od World Boxing Association w związku z brakiem mistrzowskiej walki zarządzonej wcześniej przez federację i nakazanej przez sąd.

Nieaktywny od lipca 2014 roku Oquendo stoi na stanowisku, ż to jemu - zgodnie z wcześniejszym wyrokiem sądowym - należy się pojedynek z Charrem. Walka miała się odbyć w 2018 roku, ale została odwołana, bo "Diamond Boy" wpadł na dopingu. Syryjczykowi mistrzowskiego tytułu nie odebrano z powodu nieprawidłowości formalnych w trakcie kontroli antydopingowej, jednak do tematu starcia Charr - Oquendo już nie powrócono.

Co ciekawe, na razie nie ma w ogóle pewności, czy starcie Bryana z Charrem dojdzie do skutku, bo Charr choć podobno uzyskał wizę wjazdową do USA, nie ma wizy P1, pozwalającej mu startować w zawodach sportowych. Przedwczoraj promujący Bryana Don King poprosił WBA o zgodę na zastąpienie Charra Bermanem Stivernem (25-4-1, 21 KO).