Patronat medialny


 


29 stycznia na Florydzie odbyć ma się podobno gala Dona Kinga, której główną atrakcją będzie walka o pas WBA World wagi ciężkiej pomiędzy Manuelem Charrem (31-4, 17 KO) i Trevorem Bryanem (20-0, 14 KO). Podczas tej samej imprezy niepokonany Christopher Lovejoy (19-0, 19 KO) zmierzyć miałby się z Bermanem Stivernem (25-4-1, 21 KO). Problem w tym, że Lovejoy - jak zapewnia w mediach społecznościowych - o swoim występie dowiedział się z internetu...

- Zadzwoniłem do Dona Kinga i zapytałem: "O co chodzi z tą walką, stary? Czy to jest to, o czym mi wcześniej mówiłeś? Odpowiedział, że wszystko jest OK - relacjonuje rozmowę ze swoim promotorem Lovejoy. - Czekam jednak na kontrakt z moim nazwiskiem, datą i miejscem oraz na zaliczkę. Wtedy zacznę trenować. 

- Jeśli walka będzie miała się odbyć, to was o tym poinformuję. Nie wierzcie w te zapowiedzi. Don King dużo gada i mało robi. Niech pokaże kasę! A jeśli jej nie masz, to nie używaj mojego nazwiska do promocji. bo to ja sprzedaję tutaj bilety i wszyscy to wiedzą! - dodaje "Pretty Boy".