Patronat medialny


 


- AJ jest w swoim prime, to będzie nokaut! - prognozuje w rozmowie z Witoldem Szmagajem niepokonany Peter Kadiru (10-0, 5 KO), który pomaga Anthony'emu Joshui (23-1, 21 KO) przygotować się do zaplanowanej na 12 grudnia obrony pasów WBA, WBO i IBF wagi ciężkiej z Kubratem Pulewem (28-1, 14 KO).

Witold Szmagaj: Peter, jesteś aktualnie w Sheffield u Antony'ego Joshuy. Jak przebiegają sparingi?
Peter Kadiru: Sparingi przebiegają świetnie, panuje dobra atmosfera, po każdym sparringu Joshua mówi mi, że wykonałem dobrą robotę. Takie słowa od takiego mistrza na pewno budują.

Ile rund już przesparowałeś z Joshuą?
Jestem tutaj już dwa tygodnie, więc obstawiam, że około dwudziestu rund.

Na twoim etapie kariery takie sparingi i obozy to wspaniała okazja do nauki. Ile można nauczyć się od takiego mistrza, jakim jest AJ?
Naprawdę wiele. Człowiek tutaj widzi, jak i ile trenują najlepsi na świecie, by utrzymać się na topie. Wiele podpatruję od AJ´a i dostrzegam, co jeszcze mogę zrobić. Wiem jedno - przede mną jeszcze wiele nauki, ale jestem na dobrej drodze.

Jak wygląda dzień treningowy u Joshuy?
Od rana dużo się ruszamy i robimy rozruch, później trenujemy siłowo. Popołudniu mamy sparingi. Robimy przeważnie po 12-13 rund. Po sparingach znów trenujemy siłowo. Jeśli spojrzysz na AJ-a, jak on ciężko trenuje... ja nigdy nie widziałem czegoś takiego! On jest jak maszyna! To jest niewiarygodne, jak dużo i jak mocno on trenuje.

Jak widzisz pojedynek Joshuy z Pulewem?
Joshua wygra przez KO. Widzę, w jakiej formie jest AJ, jak jest silny i szybki. Pulew ma swoje najlepsze lata za sobą. AJ jest w swoim prime, będzie za silny dla Pulewa. To będzie nokaut!

A ty kiedy wrócisz do ringu?
W tym roku boksowałem już cztery razy, ostatni raz w październiku o mistrzostwo Niemiec. Zobaczymy, co powie mój trener. Nie jest łatwo o walki w czasach pandemii, ale sądzę, że wrócę w okolicach marca.

Mamy nową kategorię wagową do 101,6 kg - bridgerweight. Co sądzisz o tym pomyśle?
To bardzo interesujące. W tej kategorii nie będzie już tych wielkich ciężkich jak Fury czy np. Andy Ruiz. Ciekawy pomysł, może sam kiedyś tego spróbuję

W ostatniej walce ważyłeś 108 kg, dałbyś radę zrzucić do 101,6?
Pewnie, że dałbym radę, ale wszystko musiałbym uzgodnić z moim teamem. Na pewno jest to fajny pomysł na przyszłość.

Jest jakiś rywal, z którym chętnie byś się spotkał?
Aktualnie nie mam nikogo na celowniku. Nie chcę narzucać sobie żadnej presji, chcę robić krok po kroku. Ufam moim trenerom i promotorom, wybieramy najlepszą drogę dla mnie. Muszę się jeszcze wiele uczyć, mogę natomiast powiedzieć jedno - że chcę zostać mistrzem świata. Chcę być kiedyś tak dobry jak AJ, a nawet jeszcze lepszy. To jest mój cel.

Masz jakiegoś bokserskiego idola?
Jasne nawet kilku; Ali, Holmes, Lewis, Bowe, bracia Kliczko, ale też Mike Tyson, oglądam też stare walki Mayweathera. Często oglądam również walki Władimira Kliczki. Wiem, że wielu ludzi uważa, że są nudne, ale jak masz pojęcie o boksie, to wcale nudne nie są. Władimir opanował do perfekcji efektywny styl boksowania pozwalający mu niwelować atuty rywali, a samemu wychodzić z walki z jak najmniejszym uszczerbkiem.

Chcesz coś przekazać na koniec coś polskim kibicom?
Macie świetnych zawodników sportów walki... w MMA i w boksie. Oglądałem pojedynki Wacha, Adamka, Sosnowskiego i oczywiście Dariusza Michalczewskiego. Macie wspaniałych sportowców. Pozdrawiam Was wszystkich w Polsce prosto z obozu Anthony'ego Joshuy. Mam nadzieję, że kiedyś się spotkamy!