onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Eddie Hearn jest zaskoczony decyzją federacji WBC o usankcjonowaniu lutowej walki Deontaya Wildera (41-0-1, 40 KO) z Tysonem Furym (29-0-1, 20 KO) jako obowiązkowej obrony tytułu. Stanowisko World Boxing Council przesuwa jednocześnie w czasie aż do lutego 2021 roku mistrzowską szansę dla kolejnego obowiązkowego challengera - o odzyskanie tego statusu stara się podejrzewany o doping Dillian Whyte (26-1, 18 KO).

- Nie wiem, jak można było mu tę pozycję odbierać - żali się promujący "The Body Snatchera" Hearn. - On nawet nie jest zawieszony przez żadną federację ani przede wszystkim przez żądną komisję antydopingową.

- Powtarzam, czekamy, by UKAD wydała oświadczenie w sprawie walki [z Rivasem], to już się staje nudne - dodaje szef grupy Matchroom Boxing.