onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Dereck Chisora (31-9, 22 KO) narobił sporego zamieszania podczas konferencji prasowej anonsującej galę zaplanowaną na 26 października w Londynie. "Del Boy", ku zaskoczeniu promotorów - Kalle Sauerlanda i Eddiego Hearna - oznajmił, że chce, aby to jego walka z Josephem Parkerem (26-2, 20 K) była główną atrakcją imprezy, a nie - jak jest to aktualnie planowane - finał WBSS w wadze super lekkiej z udziałem Regisa Prograis (24-0, 20 KO) i Josha Taylora (15-0, 12 KO).

- Kto będzie w walce wieczoru? - zażądał odpowiedzi od organizatorów Chisora. - Nie zamierzam wyprzedawać O2 Arena dla tych gości. Nie chcę być supportem przed nimi. Musicie to zmienić. Ja gwarantuję wojnę, więc nie mogę być supportem. Ci goście sami nie sprzedadzą PPV, pieprzyć to! Dajcie mi walkę wieczoru albo usuńcie mnie z kart walk!

- Mówię poważnie, ściągacie moich londyńskich kibiców, żeby oglądali tych maluchów? Walić to! Wiecie, że ludzi gówno obchodzi to całe trofeum Muhammada Alego. Ich obchodzi waga ciężka, wielcy goście z top-10. Spychanie mnie na walkę numer 2 to jakieś jaja! - stwierdził "Del Boy", dodając: - Mamy walkę wieczoru czy nie? Jeśli nie, chce więcej kasy! Przepraszam, że robię to teraz, ale czuję się, jakbyście mnie ru**li bez wazeliny!