onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Pod koniec roku na ring ma wrócić Dillian Whyte (26-1, 18 KO) - poinformował Eddie Hearn, promotor pięściarza. 31-latek jest podejrzewany o dopingową wpadkę przed lipcową walką z Oscarem Rivasem, jednak medialne zarzuty w tej sprawie nie zostały jeszcze oficjalnie potwierdzone.

Na razie, jedyną organizacją, która podjęła zdecydowane działania wobec Brytyjczyka jest federacja WBC, która pozbawiła pięściarza tytułu tymczasowego mistrza świata wagi ciężkiej i zapowiedziała przeprowadzenie dochodzenia. W trakcie tego procesu Whyte wyjawi, co wydarzyło się na kilka dni przed pojedynkiem z Rivasem. To właśnie wtedy jeden z testów antydopingowych Anglika miał dać wynik pozytywny.

Hearn już wcześniej zapowiadał, że Whyte stoczy swój kolejny pojedynek w listopadzie lub grudniu. W przyszłym roku Brytyjczyk ma boksować o pełnoprawne mistrzostwo świata federacji WBC. Wcześniej pięściarz musi zostać jednak oczyszczony z zarzutów o stosowanie niedozwolonych środków.

Whyte przed walką z Rivasem został poddany kilku testom dopingowym przeprowadzanym przez międzynarodowe oraz brytyjskie komisje.