onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Haye Harrison13 listopada w drugim pojedynku w obronie mistrzowskiego pasa WBA wagi ciężkiej David Haye (24-1, 22 KO) zmierzy się ze swoim rodakiem Audleyem Harrisonem  (27-4, 20 KO). Znany z dużej pewności siebie i ciętego języka "Hayemaker" przed listopadowym występem znajduje się w znakomitym nastroju i niewiele sobie robi z filmów przesyłanych mu przez rywala, na których ten szlifuje formę, biegając o szóstej nad ranem po kalifornijskich lasach uzbrojony w siekierę (na wypadek ataku niedźwiedzi).

- Skontaktujemy się z Brytyjską Federacją Boksu  i będziemy się domagać, by umożliwiono Audleyowi korzystanie z siekiery 13 listopada - skomentował w swoim stylu nagrania video z joggingu rywala Haye. - Mówię śmiertelnie poważnie. Gdy Harrison będzie miał w lewej ręce siekierę, przynajmniej będę musiał w ringu na coś uważać. Ale nawet w takiej sytuacji Audley będzie bez szans.

Czempion World Boxing Association dodał, że w przeciwieństwie do oponenta nie wysila się przesadnie na treningach. - Budzę się koło południa i jeśli jestem w humorze, biegam sobie. O szóstej rano to śpię jak niemowlę i podziwiam Audleya, że zakłóca swój sen, by uprawiać jogging. Z resztą to nie ma znaczenia, czy Audley biega o szóstej rano czy wieczorem, i tak 13 listopada zostanie znokautowany. Tego nic nie zmieni, nawet siekiera - zakończył "Hayemaker".{jcomments on}