onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Chris Arreola (29-2, 25 KO) w swoim powrocie na ring po kwietniowej porażce z Tomaszem Adamkiem, pokonał wysoko na punkty Meksykanina Manuela Quezade (29-6, 18 KO), popisując się przy okazji świetnym wynikiem, jeśli chodzi o ilość wyprowadzonych ciosów w trakcie trwania całego pojedynku (988 ciosów wg CompuBox). Pomimo tego, większość obserwatorów jest zgodna, iż nie był to zbytnio przekonujący występ Chrisa. Podobnego zdania był zresztą sam Arreola:

- Daję sobie 'trzy minus' za ten pojedynek. W okolicach drugiej czy trzeciej rundy coś niedobrego stało się z moją lewą ręką. Mając ją w pełni sprawną mógłbym zdziałać dziś o wiele więcej. Ponadto w okolicach siódmej czy ósmej rundy złapałem też kontuzję prawej ręki, ale kluczowym momentem był jednak uraz lewej. 

Nie masz uprawnień do komentowania

Najnowsze komentarze