onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Powietkin Czagajew

W walce wieczoru bokserskiej gali w Erfurcie Aleksander Powietkin (22-0, 15 KO) pokonał na punkty Rusłana Czagajewa (27-2-1, 17 KO), zdobywając tytuł "zwykłego" mistrza świata WBA wagi ciężkiej (pas "super-czempiona" należy do Władimira Kliczki).

Bokserzy rozpoczęli pojedynek z dużym spokojem i szacunkiem do siebie, choć nieco szybszy i bardziej zdecydowany wydawał się być Powietkin. W trzeciej odsłonie obaj pretendenci do mistrzowskiego pasa mocno przyspieszyli, wyprowadzając dużo silnych ciosów. Częściej bił Powietkin, ale to kontrujące uderzenia Czagajewa miały większą moc. Czwartą rundę wygrał aktywniejszy i bardziej precyzyjny Powietkin. W piątej odsłonie obaj oponenci mieli swoje momenty - Czagajew dwukrotnie wstrząsnął Powietkinem lewym sierpowym, ale w końcówce sam również zainkasował kilka uderzeń rywala.

Szósta runda to zdecydowana dominacja Czagajewa. Uzbek trzykrotnie trafił potężnymi  lewymi sierpami Powietkina, który mocno się po nich zachwiał. Czagajew kontynuował natarcie, sięgając szczęki oponenta jeszcze kilka razy. Siódme starcie było prowadzone w nieco wolniejszym tempie, nieznacznie lepszy był w nim bokser z Uzbekistanu. W ósmej odsłonie pięściarze poskąpili sobie mocnych ciosów, ale zepchnięty wcześniej do defensywy Powietkin zaczął powracać do gry. Dziewiąta i dziesiąta runda należały już do szybszego i bijącymi kombinacjami Powietkina, który wyraźnie po krótkim kryzysie złapał drugi oddech. W jedenastej odsłonie tempo walki również dyktował Rosjanin.

W ostatniej rundzie Czagajew, zapewene zdając sobie sprawę, że przegrywa na kartach punktowych i do zwycięstwa potrzebuje nokautu, ruszył z całym impetem na swojego oponenta, jednak jego mocne, choć sygnalizowane ciosy nie zdołały znokautować mądrze boksującego Powietkina. Ostatecznie sędziowie punktowali: 116-112, 117-113, 117-113 dla Powietkina.

Nie masz uprawnień do komentowania

Najnowsze komentarze