onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



41-letni Glen Johnson (51-14, 35 KO) po raz kolejny udowodnił, że cały czas należy zaliczać go do światowej czołówki i w swoim pierwszym od 10 lat występie w kategorii super średniej znokautował w 8. rundzie Allana Greena (29-3, 20 KO). Tym samym zapewnił sobie występ w półfinale turnieju Super Six.

Od samego początku walki to Johnson narzucał tempo temu pojedynkowi. Już pod koniec trzeciej rundy kombinacja jego ciosów wstrząsnęła Greenem i ten musiał się bronić przed nokautem w czym pomógł mu gong kończący rundę. Od tego czasu Green walczył bardziej asekuracyjnie używając więcej lewego prostego i sporo klinczując. Pod koniec piątego starcia powtórzyła się sytuacja z rundy trzeciej i Green po raz kolejny był po ciosach Jamajczyka zamroczony. W kolejnych odsłonach ten schemat się powtarzał - Green boksował przyzwoicie, ale Johnson w końcówkach trafiał mocnymi prawymi. Wszystko zakończyło się w ósmym starciu, w którym Johnson po raz kolejny w ostatniej minucie trafił Johnsona mocnym prawym sierpowym, a chwilę potem poprawił kolejnym prawym sierpem, który posłał Green na deski. Green z trudem zdołał się podnieść, ale sędzia ringowy słusznie uznał, że nie jest w stanie kontynuować pojedynku.