onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

W pojedynku otwierającym drugą kolejkę zmagań fazy grupowej turnieju "Super Six" Andre Dirrell (19-1, 13 KO) pokonał przez dyskwalifikację Artura Abrahama (31-1, 25 KO). Amerykanin do momentu przerwania zawodów prowadził wyraźnie na punkty, a w czwartej rundzie miał nawet niepokonanego wcześniej czempiona wagi średniej na deskach.

Dirrell od pierwszej rundy wykorzystywał swoją przewagę w zasięgu ramion i trzymał na bezpiecznym dla siebie dystansie Abrahama wyprowadzając raz po raz ciosy proste. Chociaż większość z nich zatrzymywała się na gardzie Ormianina z niemieckim paszportem, to uniemożliwiały one przeprowadzenie jakichkolwiek własnych ofensywnych akcji "Królowi Arturowi". Abraham zaczął łapać wiatr w żagle od ósmej rundy, kiedy to regularnie trafiał lewym sierpowym Amerykanina, ale w tym momencie na kartach punktowych pięściarz grupy Suaerland Event potrzebował już wygranej przed czasem.

Pojedynek zakończył się w jedenastym starciu, w którym Dirrell poślizgnął się w narożniku ringu, przyklęknął, a Abraham ulokował wówczas na jego szczęce prawy sierpowy, po którym "Matrix" padł na matę długo się nie podnosząc. Choć reakcja Amerykanina wydawała się mocno udawana, to faul Abrahama był niepodważalny. W ten sposób Ormianin poniósł pierwszą porażkę w zawodowej karierze. Obaj pięściarze po dwóch pojedynkach w turnieju "Super Six" mają zatem jedną wygraną i jedną przegraną.