onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Carl Froch- Chciałbym zapewnić, że zafunduję mu lanie, które będzie sygnałem, że nadal się liczę w walce o zwycięstwo w "Super Six" - zapowiada Carl Froch (26-1, 20 KO), który w ostatniej rundzie fazy grupowej turnieju "super średnich" organizowanego przez telewizję Showtime zmierzy się z Arthurem Abrahamem (31-1, 25 KO).

Brytyjczyk w poprzedniej kolejce "Super Szóstki" uległ na punkty Mikkelowi Kesslerowi i teraz, by myśleć o awansie do drugiej fazy zawodów, musi postarać się o pokonanie "Króla Arthura".

- Atutami Abrahama są siła ciosu i szczelna garda. W ringu nie spieszy się, oszczędza energię i często nokautuje w późniejszych rundach - analizuje swojego rywala Froch. - Jednak w starciu ze mną nie będzie miał, gdzie się ukryć, bo ruszę prosto na niego. Będę trafił go szerokimi sierpami w skronie i obijał jego żebra. W końcu będzie musiał pójść na wymianę, bo zda sobie sprawę, że nie ma siły tak ciągle się ze  mną mocować. A to zapowiada wielkie emocje w jednym z najciekawszych pojedynków jak dotąd w tym turnieju.

Póki co nie wiadomo, gdzie dojdzie do konfrontacji Frocha z Abrahamem. Jednym  z wymienianych ostatnio w tym kontekście pomysłów jest organizacja walki 18 września w Montrealu.{jcomments on}