onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Po sylwestrowej walce pokazowej Floyda Mayweathera Jr (50-0, 27 KO) i spotkaniu Amerykanina z Mannym Pacquiao (60-7-2, 39 KO) na meczu NBA powróciły spekulacje na temat możliwego rewanżu pięściarzy za walkę z 2015 roku.

Adrien Broner (33-3-1, 24 KO), który 19 stycznia zmierzy się z "Pacmanem" na gali Showtime PPV w Las Vegas, twierdzi, że dyskusje o ewentualnym starciu FIlipińczyka z "Money" Floydem nie robią na nim większego wrażenia.  

- Z całym szacunkiem, ale ch** mnie obchodzą Mayweather i Pacquiao. Ja się koncentruję na Bronerze i Pacquiao. Zamierzam wygrać, a potem zaczniemy planować przyszłość z moim teamem - Stephenem Espinozą i Alem Haymonem. Wtedy przyjdzie czas na duże kroki - przekonuje "The Problem".

Nieoficjalnie mówi się, że Pacquiao w przypadku wygranej z Bronerem mógłby zaboksować z Mayweatherem latem. "Pacman" podpisał niedawno kontrakt promotorski z Alem Haymonem.

Komentarze   

+1 #1 bolek 2019-01-11 10:48
Tytuł newsu na poziomie
+1 #2 lukaszbiszczu 2019-01-11 14:46
Ten Mayweather to dupek jakich mało.
#3 Pawel Przedlacki 2019-01-12 04:19
Cytuję lukaszbiszczu:
Ten Mayweather to dupek jakich mało.

Masz swieta racje, ale PacMan tez. Jak mozna wchodzic senatorowi w d.....e bez mydla troglodycie.

Nie masz uprawnień do komentowania

Najnowsze komentarze