Patronat medialny


 

Roach Pacquiao boksTrener lidera rankingów P4P Manny'ego Pacquiao (52-3-2, 38 KO) Freddie Roach postanowił odnieść się do sformułowanych ostatanio przez Bernarda Hopkinsa zarzutów, jakoby "Pac Man" swoją sportową pozycję zawdzięczał w dużej mierze faktowi, że konsekwentnie unikał potyczek z ciemnoskórymi pięściarzami z USA. Zdaniem "Kata" typowy dla czarnych fighterów styl walki nie jest dla Pacquiao wygodny i w ewentualnych konfrontacjach z nimi Filipińczyk miałby dużo mniejsze szanse na wygraną niż z bokserami białymi czy Latynosami.

- Walczyliśmy z każdym, kto stawał nam na drodze. Nie unikaliśmy nikogo - skomentował słowa Hopkinsa Roach. - Kolejny może być Shane Mosley. Wiem, że ostatnio może nie zachwycał, ale to wciąż dobry pięściarz. Bardzo możliwe, że będzie on kolejnym przeciwnikiem Manny'ego.

Trener Pacquiao pozwolił sobie także na małą złośliwość pod adresem "Kata": - Nie wydaje mi się, by Bernard Hopkins pokonał ostatnio jakiegoś Kanadyjczyka [odniesienie do najbliższego rywala - Jeana Pascala]. Bernard też nigdy nie pokonał żadnego Anglika [przegrał z Joe Calzaghe], bo walczył tylko z jednym.

- Bernard to mój przyjaciel, bo pracowałem z nim w przeszłości. Nie rozumiem, dlaczego ludzie wygłaszają takie rasistowskie opinie. Świat boksu tego nie potrzebuje. Myślę, że Bernard dobrze wie, że w tym wszystkim chodzi o biznes, a nie o kolor skóry - dodał Roach.