Patronat medialny


 


W sobotę kolejną zwycięską walkę stoczył zdobywca mistrzowskich pasów w sześciu kategoriach wagowych Manny Pacquiao (59-6-2, 38 KO). Mówi się, że kolejnym rywalem "Pacmana", który przedwczoraj łatwo uporał się z Jessiem Vargasem (27-2, 10 KO), może być Terrence Crawford (29-0, 20 KO), jednak trener Filipińczyka Freddie Roach cały czas wierzy, że uda się doprowadzić do rewanżu z "emerytowanym" od września ubiegłego roku Floydem Mayweatherem Jr (49-0, 26 KO).

- Nasz cel to dostać jeszcze jedną walkę z Mayweatherem - mówi słynny szkoleniowiec. - Nie wiem, czy Manny podziela moją opinię, ale jestem całkiem pewien, że tak. To wciąż największa możliwa walka. Teraz po prostu musimy zrobić wszystko, co w naszej mocy, by on wrócił na ring.

Zdaniem trenera "Pacmana" Filipińczyk, który od niedawna pełni w swojej ojczyźnie obowiązki senatora, nie ma już niczego do udowodnienia bokserskim fanom i ekspertom. - Nie sądzę, by Manny miał jeszcze coś do osiągnięcia. Dokonał już wszystkiego. Możemy jeszcze raz się spotkać z Mayweatherem, bo jeśli tym razem go pokonamy, skończy się to trylogią - twierdzi Freddie Roach.

Manny Pacquiao i Floyd Mayweather Jr skrzyżowali rękawice w maju 2015 roku. Dwunastorundowa walka zakończyła się gładkim zwycięstwem punktowym Amerykanina.