Patronat medialny


 


Bob Arum wciąż nie wierzy, że Manny Pacquiao (58-6-2, 38 KO) w kwietniu na dobre zakończył sportową karierę. Jak zdradzają doradcy Filipińczyka, szef grupy Top Rank regularnie kontaktuje się z "Pac Manem", namawiając go do powrotu na ring.

Promotor Pacquiao zarezerwował już nawet wstępnie obiekt Mandalay Bay w Las Vegas na 15 października oraz rozpoczął rozmowy z mistrzem świata czterech kategorii wagowych Adrienem Bronerem, który jesienią mógłby skrzyżować rękawice z Filipińczykiem. Problem w tym, że Pacquiao, który niedawno został wybrany do narodowego kongresu w swoim kraju, chce się teraz zajmować polityką, a nie sportem.

- Arum namawia go, żeby wrócił do boksu, ale Manny ma teraz mnóstwo rzeczy do zrobienia jako senator. Manny na pewno nie wróci na ring w październiku, nie dojdzie do tego. Być może w przyszłości Manny jeszcze zatęskni za boksem, ale na razie to jest wykluczone - powiedział Eric Pineda, wieloletni doradca Pacquiao.

Popularny "Pac Man", który w swojej karierze zdobywał mistrzowskie tytuły w ośmiu kategoriach wagowych, ostatni raz boksował w kwietniu, pokonując po raz drugi Timothy'ego Bradleya.