Patronat medialny


 


Prezydent Filipin Benigno Aquino III wyjawił, że Manny Paqcuiao - który niedawno zakończył sportową karierę - był celem islamskich terrorystów! Mieli oni porwać pięściarza lub kogoś z jego rodziny, by później zażądać gigantycznego okupu.

Pacquiao to postać kultowa na Filipinach, co postanowili wykorzystać terroryści. Chodziło o grupę Abu Sayyafa, która zamierzała uprowadzić słynnego pięśćiarza i osiągnąć swój cel. Mowa przede wszystkim o oderwaniu południa Filipin oraz utworzeniu tam państwa islamskiego na wzór Iranu. To miał być sygnał także dla świata, że nikt nie może czuć się bezpieczny, lecz ostatecznie ich plan się nie powiódł, gdyż specjalny służby dowiedziały się o tej próbie i w porę zainterweniowały.

- To miała być przemyślana operacja. Terroryści chcieli porwać Pacquiao albo kogoś z jego rodziny. Ich celem byłem także ja oraz moja rodzina. Później chcieli szantażować rząd i wywołać chaos w państwie - powiedział prezydent Filipin Benigno Quino III. Szacuje się, że grupa Abu Sayyafa przetrzymuje aktualnie około 20-30 zakładników.