Patronat medialny


 


Kamil Szeremeta (21-0, 5 KO) czeka na potwierdzenie terminu walki z Giennadijem Gołowkinem (40-1-1, 35 KO). Ostatnie nieoficjalne informacje mówią, że pojedynek odbędzie się na początku października, jednak wciąż nie ma oficjalnej wiadomości w tej sprawie.

Eddie Hearn, który od niedawna jest promotorem Gołowkina zdradził, że Kazach jest jednym z pięściarzy, którzy nie śpieszą się z powrotem na ring, ponieważ czekają na powrót kibiców na trybuny. Promotorzy w USA mają nadzieję na zielone światło w tej sprawie w ciągu najbliższych tygodni.

- Jest kilka dużych nazwisk, w tym Gołowkin, które zdają sobie sprawę, że w tym roku stoczą tylko jedną walkę. Oni czekają na powrót kibiców, ponieważ to będzie dla nich duża finansowa różnica - tłumaczy Hearn.

Walka z Szeremetą będzie dla Gołowkina obowiązkową obroną tytułu mistrzowskiego IBF wagi średniej. Polak jest najwyżej sklasyfikowanym pretendentem w rankingu International Boxing Federation.

Kazach wywalczył ten pas w październiku ubiegłego roku na gali w Nowym Jorku, wygrywając z Sergiejem Derewianczenką. Podczas tej samej imprezy ostatni pojedynek stoczył także Szeremeta, który znokautował Meksykanina Oscara Cortesa. Walkę Gołowkin - Szeremeta na terenie USA pokaże platforma DAZN.