Patronat medialny


 


Jeśli wszystko potoczy się zgodnie z wcześniejszymi założeniami, w najbliższych miesiącach Kamil Szeremeta (21-0, 5 KO) zmierzy się mistrzem świata IBF wagi średniej Gienadijem Gołowkinem (40-1-1, 35 KO). Polski pięściarz w kilku ostatnich wywiadach przekonywał, że znakomity Kazach najlepsze lata ma już za sobą. Podobnego zdania jest Teddy Atlas. - W pojedynku z Dieriewianczenką Gołowkin wyglądał na skończonego - stwierdził wprost ekspert ESPN.

- Możecie już ostrzyć swoje noże i napinać swoje łuki i krzyczeć "jak śmiesz tak mówić o moim ulubieńcu!". Odpowiedź jest prosta - ojciec czas, natura. Gołowkin się zestarzał to dopada wszystkich, ale nie wszyscy utrzymują się z boksu... Gdy czas dorwie cię w ringu, uderza cię mocno i szybko - dodał Atals. 

Do konfrontacji Szeremety z Gołowkinem dojść ma 6 czerwca w Inglewood w Kalifornii, choć ze względu na pandemię koronawirusa termin ten wydaje się być mało realny.