onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

Giennadij Gołowkin (39-1-1, 35 KO) po sobotnim zwycięstwie nad Stevem Rollseem zadeklarował chęć stoczenia trzeciej walki z Saulem Alvarezem (52-1-2, 35 KO).

"GGG" zapytany o to, z kim chciałby się zmierzyć w kolejnym występie, odparł: - Każdy to wie. Fani też wiedzą, z kim chcą mnie teraz zobaczyć. Jestem gotów na wrzesień, jestem gotów na Canelo. Po prostu mi go dajcie, ja jestem gotów, zapytajcie jego. 

Obóz Alvareza póki co nie sprawia jednak wrażenia, jakby kolejna konfrontacja z Kazachem była opcją priorytetową na jesień. 

Sam Meksykanin wyzwanie Gołowkina skwitował na Twitterze uśmiechniętą emotikoną, zaś promujący go Oscar De La Hoya napisał: "Fajne zwycięstwo na powrót. Teraz zmierz się z jakimś mocniejszym rywalem, zdobądź pas i rozważę trzecią walkę. "Złoty Chłpoiec" swój wpis opatrzył hasztagiem #caneloisyourboss (Canelo jest twoim szefem).

"Triple G" poproszony o komentarz do słów De La Hoi stwierdził: - Nie interesuje mnie, co on myśli i co mówi, co miałbym mu odpowiedzieć?

Posiadaczem jedynego tytułu mistrzowskiego wagi średniej, jaki nie należy obecnie do Saula Alvareza (WBO), jest Demetrius Andrade (27-0, 17 KO), który 29 czerwca w Providence stanie do walki z Maciejem Sulęckim (28-1, 11 KO).