onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Jeszcze do niedawna jego nazwisko nie budziło większych emocji i było znane tylko pasjonatom krajowego boksu. Kamil Szeremeta (19-0, 4 KO) długo wydawał się pięściarzem do bólu poprawnym i przeciętnym. Dziś jest klasyfikowany w czołówkach rankingów wielkich federacji, a po sobotnim zwycięstwie w obronie tytułu mistrza Europy poważnie mówi się o nim w kontekście walki z samym z Giennadijem Gołowkinem (38-1-1, 32 KO).

- Jestem w stałym kontakcie z Tomem Loefflerem, promotorem Gołowkina. Z tego co wiem, to kontrakt z platformą DAZN był już podpisany dużo wcześniej, ale widocznie pewne rzeczy wymagały jeszcze doprecyzowania. Mamy dobre relacje i jeśli pojawi się zainteresowanie, to rozmowy powinny być łatwe. Ale na razie nie ma jeszcze żadnych konkretów - mówi Andrzej Wasilewski, promotor Polaka, w rozmowie z Weszlo.com.

Nie jest jednak tak, że walka z Kazachem to jedyna opcja. Zainteresowany walką z Polakiem był podobno także Callum Smith (25-0, 18 KO), który po wygraniu pierwszej edycji turnieju World Boxing Super Series jest powszechnie uznawany za najlepszego pięściarza w wyższym limicie kategorii superśredniej (76,2 kg). Ten kierunek nie zyskał jednak aprobaty trenera Łapina, który wolałby widzieć swojego podopiecznego w starciach z zawodnikami o podobnych do siebie gabarytach.

Trzecią opcją jest kolejna obrona pasa mistrza Europy. Następny w kolejce do walki z Szeremetą jest Matteo Signani (27-5-3, 10 KO), który również nie jest rywalem z pierwszych stron gazet. Dobijający do czterdziestki Włoch jest prowadzony bardzo ostrożnie, ale wcale nie rwie się do walki o ten tytuł.

- Rozmawiałem we wtorek z promotorem Signaniego. ‘Już raz pobiliście mi Goddiego i wystarczy’ - powiedział i nie był entuzjastycznie nastawiony do kolejnej walki swojego zawodnika z Kamilem. Boks jest nieprzewidywalny - zwłaszcza w tych kategoriach wagowych, gdzie pojawiają się ogromne pieniądze. Trzeba być cały czas czujnym - dodaje Andrzej Wasilewski.

Pełna treść artykułu na Weszlo.com >>