onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 



Gienadij Gołowkin (38-0-1, 34 KO) nie daje wiary tłumaczeniom Saula Alvareza (49-1-2, 34 KO), który zapewnia, że clenbuterol wykryty u niego kilka miesięcy temu dostał się do jego organizmy wraz z zanieczyszczonym mięsem. Kazach jest przekonany, że "Canelo" świadomie sięgał po zakazany specyfik.

- Nie wierzę, że to była wołowina - stwierdził podczas środowej konferencji prasowej "GGG". - Nie wierzę w te historie o mięsie. Specjaliści od farmaceutyki orzekli, że to był doping a nie skażone mięso. Te opowieści o mięsie to jakiś nonsens. 

- Nie da się zaprzeczyć, że na jego rękach i ramionach były ślady po igłach. Tam bez wątpienia wykonywane były wkłucia. Wszędzie - biceps, brzuch, praktycznie na całym jego ciele widać ślady po zastrzykach - stwierdził Gołwkin, dodając: - Teraz jednak jest to dla mnie najmniejszy problem, dla mnie liczy się walka!

Gienadij Gołowkin w sobotę w Las Vegas zmierzą się w pojedynku rewanżowym. Pierwsza walka pięściarzy zakończyła się punktowym remisem.