onet.pl sport


ARTV Chicago


Przegląd Sportowy

Patronat medialny





 

 

 

 


Wciąż nie ma pewności, kiedy kolejną walkę stoczy mistrz świata WBA, WBC i IBF wagi średniej Giennadij Gołowkin (37-0-1, 33 KO). Pięściarz z Kazachstanu chce zaboksować 5 maja na gali w Los Angeles, jednak żadne oficjalnie potwierdzenia w tej sprawie jeszcze nie nastąpiły.

36-letni Gołowkin w pierwszy majowy weekend miał przystąpić do rewanżowej walki z Saulem Alvarezem, jednak Meksykanin wycofał się z pojedynku po tym jak został tymczasowo zawieszony za dwukrotny pozytywny wynik badania antydopingowego. Obóz Kazacha chciał jak najszybciej znaleźć zastępstwo dla "Canelo" i wybór ostatecznie padł na Vanesa Martirosyana (36-3-1, 21 KO). Na niecałe trzy tygodnie przed tym pojedynkiem, nie rozpoczęto nawet jeszcze sprzedaży biletów. 

- Wszystko może się jeszcze zmienić. W tym momencie nie możemy nic potwierdzić i nic ogłosić. Chcielibyśmy to mieć za sobą, ale to nie jest łatwe. Walki Giennadija to ogromne wydarzenie, wiele rzeczy trzeba ustalić z wyprzedzeniem, a tutaj czasu mamy bardzo mało. Mam nadzieję, że zdążymy ze wszystkim i walka się odbędzie - powiedział Tom Loeffler, menadżer Gołowkina.

Gołowkin ostatni raz boksował we wrześniu ubiegłego roku. Dla Martirosyana, który niedawno przymierzany był do pojedynku z Maciejem Sulęckim, będzie to pierwszy występ od dwóch lat.

Nie masz uprawnień do komentowania

Najnowsze komentarze