W niedzielę i poniedziałek mistrz świata wagi ciężkiej Witalij Kliczko (44-2, 40 KO) przeszedł szczegółowe badania w związku z kontuzją lewego barku, jakiej nabawił się w sobotnim pojedynku z Dereckiem Chisorą (15-3, 9 KO). Prześwietlenia i testy wykazały naderwanie więzadła barkowego i uszkodzenie nerwu.
Na szczęście okazało się, że nie zostały uszkodzone te same struktury, które były powodem przerwania w 2002 roku walki Kliczki z Chrisem Byrdem i zmusiły pięściarza do poddania się poważnemu zabiegowi chirurgicznemu. Tym razem Kliczko nie trafi na stół operacyjny; zdaniem lekarzy wystarczający będzie 8-tygodniowy odpoczynek od treningów.
"Dr Żelazna Pięść" przeciw Chisorze boksował z kontuzją od trzeciej rundy. Jak wykazały oficjalne statystyki, Ukrainiec w przeciągu całego pojedynku wyprowadził dwa razy mniej lewych prostych niż zwykle. Ostatecznie jednak wyraźnie zwyciężył na punkty.







